Przejdź do treści

na strych

weszłaś zimno ciemno nieprzyjaźnie znów odgrzebałaś starocie wśród zmurszałych obrazów stara kuchenka rdzą porosła w niedzielne obiady już nie grzeje w tych relikwiach nie znajdziesz oczekiwań tylko bąk wypadł wściekły kąsając w łydkę spuchłaś i po co ci to było kiedy jestem patrz wejdź w ogród tam nowe ściele kwiatem w wiśnie czereśnie jabłka wszystkie soczyste dla ciebie wznoszą owoce ku ustom usta stworzone jak one wydadzą plon a bąki nie żądlą już dopełniając krajobrazu w ramiona pójdź nie ugryzę chyba tylko w uniesieniu jak zechcesz dzban miodem napełnię rozszczepieniem tęczy na deszczu słońcem kojarząc żywioły
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie