Przejdź do treści

na wylot

spojrzał w lustro z perspektywy czasu prosto w sumienie odbitym obrazem odzyskał wzrok dostrzegł zobaczył ile robi hałasu wyrzeźbiony z głazu ktoś kto na ślepo brnie idąc drogą na której rozstaju nie ma drogowskazu wybielił duszę wyprasował wszystko co było dostrzegła moja wina moja wielka krzyknęła rozpaczliwie prześwietlona nie chcę tak uklękła uległa nie chcę tak już więcej nie będę moja wina zakwiliła tkliwie skruszona gdy wreszcie pokora dosiadła jak dzikiego konia spojrzał raz jeszcze piaskiem klepsydry typ niepokorny wtedy gdy nie trzeba jego własny obraz nie nie nie zbuntował się chcę być wolnym wiernym sobie swoim własnym gustom chcę być ryknął do nieba zbił lustro
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Są takie lustro, w których można zobaczyć samego siebie takim, jakim się jest naprawdę... To najcięższa próba, jak pokazuje ,, Niekończąca się opowieść i przykład Atreju... Zbijasz lustra, powiadasz...? ;))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie