Przejdź do treści

nic a nic

pamiętam cię jeszcze pełną pasji namiętną o zmysłach bez granic skrywając skarby skąpy podkoszulek działał na wyobraźnię nie mogłem w nocy spokojnie spać poszarpane wytarte dżinsy na nogach martensy na przekór matce piekielna pomiędzy ziemią a niebem udowadniałaś światu niezależność zwariowana z niesforną grzywką zbierałaś pocztówki z jamesem deanem a z twoich ust pokusa wzbijała ptakami uwielbiając spacery po horyzont nad stawem łabędzie karmiłaś uśmiechem to właśnie tam zrobiliśmy pierwszy krok w nieskończoność budując schody do nieba kiedy słowo stało się ciałem minęły lata a czas nadal się nie liczy miłość puka kolejny raz nie zmieniłaś się
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie