Przejdź do treści

nie ma nic ponad

słowa malowane aktem akty obdarowane nad ranem tam zostawiasz linie papilarne pisząc wiersz między strofami odkrywam od nowa każdego dnia smak kobiety która śni o zesłaniu na księżyc w ramionach nieprzebudzeń póki dłoni mężczyzny prowadzących do bogów idąc w bezdroża na słabym łączu zespół strachliwości posprzątałem pomiędzy modlitwami zamieszkując w pięciogwiazdkowym kochaniu teraz chwytam ratunkowych tajemnic z krzyżami w tle rzucanych w ocean niebiańskich karuzel milczysz niemówienie wróży rany powidoki zawsze bywają na wygnanie z raju tylko teoria wielkiego wybuchu z cyklu zmysły może uzdrowić nocne pejzaże z krzywych zwierciadeł muśnięciem ciał kiedy słowo biorę za chleb mów do mnie poprzez dotyk wszystko w naszych dłonie
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie