Przejdź do treści

nie tego

w każdą niepogodę spaceruję myślami po twoim ogrodzie choć pragnę jak zwykle nie jest jak w baśni rozpychasz się drzewami moje imię odstukując w niemalowane w twarz rzucasz mi pajęczyny ropuchy przyklejasz do stóp idę dalej potrącając ptaki zamienione w kamień przystaję na skraju szeptów tych nieuniknionych które w uszy wpychają niedojrzałe owoce chcę odpowiedzieć lecz wypaczam treści wykrzywiając usta w grymasie moje oczy wreszcie cię dostrzegłem jesteś taka obojętna potrafisz zabrać nawet aleję upokorzenie zawraca mnie z drogi bo może tam u siebie po drugiej stronie myśli wzeszło już słońce chciałem
50 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
po drugiej stronie myśli wzeszło już słońce... to dobrze, pozdrawiam :-)
25 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie