Przejdź do treści

od kiedy jesteś

bezdomny oczami wariata chwytam w locie twoje powieki ta schizofrenia trwa odkąd gasnące noce cienią dni przestałem szkicować ramiona wiatru zza brudnej szyby chodzę na spacery po wiosennych pejzażach aby zapamiętać czas kiedy słońce nie było jeszcze spłowiałe nie proś mnie więcej o bukiety minionych kwiatów kiedy wraz ze mną umiera źdźbło kłosa rzucone pod nogi
44 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

20 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie