Przejdź do treści

odrętwiali

zaćmieniem słońca na skórze nocy wyryłem twoje imię nim przyjdzie odjechać o świcie spiszę całą jędrność piersi jeszcze zanim nadejdą orgazmy udawane prosto w oczy i rozstania które kończą się w kieliszku wina za zamkniętymi drzwiami niepokoje odkąd łysy na plaży ma gorączkę pytania odbijają się od ścian a odpowiedzi mają pod wiatr mówisz że to tylko mały kryzys że wszystko poukłada się konstruktywnie a ja ciągle wierzę w słowa bo chciałbym móc znów ci ufać bardzo bym chciał by nasz spacer trwał dalej bez niespełnionych stóp
44 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
tak myślisz? :)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie