Przejdź do treści

opiekun niepewności ucztuje śpiąc na blacie ciszy

aniele boży stróżu mój dawno cię nie było odezwij się wpadnij chociaż na herbatę na przekór podniebnym niedopowiedzeniom wypij ze mną za wczorajsze jutro nie bój się są wśród nas tacy którzy rozumieją a teraz komu w drogę temu buty zdolność do bycia z kimś bez nikogo zawsze tak się kończy aha nie bredź mi ciągle że jestem najlepszy i zabierz ze sobą obietnice dość mam już ciągłego nakrywania do stołu
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie