Przejdź do treści

pomiędzy

krzesłem a stołem duszne popołudnie kąśliwy wzrok bez zamówienia to promocja jakich wiele serwujesz w swoim menu kolejnym niedzielnym utopionym w rosole zbuntowane oka też nie chcą nawet patrzenie jest ponad siły kiedy talerz postawiony bo stać powinien pozostają rachunki fotel i bitwa na głosy z playbecku potem zapraszam siebie na kawę pozbawiony ścieżek w zimowe noce pieczętuję czas aby do rana wygarnąć snem resztki tej sztuczności a tamta czeka kiedy nie potrafię krzywdzić na zawołanie ani uszczęśliwiać w ułamku sekundy bo nie mogę pierdolenie nie umiem gotować
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie