Przejdź do treści

poniekąd

spragniony lata wymyśliłem cię na wiosnę byśmy jesienią mogli zapalać chłody zimy w pokoju z widokiem na miłość grałaś ballady o majowym wietrze powoli bez utopii oswajając światło każdym porankiem wpadającym przez szczeliny w poszyciu przybywam incognito
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

25 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie