Przejdź do treści

ponieważ

dosyć mam gonienia za wiatrem którego nie potrafię kiedy kwiaty w odcieniach szarości przekwitają szybciej niż nadążę złapać kęs powietrza z twoich ust potrzeba amuletu nocą na której pętla zaciska szyję ubraną w dłonie coraz bardziej silniejsza powiesiłem ja gburowaty onegdaj dzisiaj chciałbym się śmiać z tego wszystkiego ale nie potrafię na myśl o tym że uciekasz we włosach jedynie strzępki pozostały a ciągle chwytam powyżej progu próbuję nawet nie wpół słowa uciąć to wszystko w cholerę jasną mniej trochę od tęczy złudzenia w stylu a wuj ze sztuką tańcował nie dają zasypiać kosztuję drzew w zachwycie nad snami jakie miały nadejść ponieważ zasiałem zasiadłem na łonie i nie chcę zejść a ty wciąż jesteś zbudowana całkiem od zmysłów ratuj odchodzę
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie