Przejdź do treści

poskładanka no

O życiu
dzisiaj bankiet u artystów ledwie wczoraj się wybrałem wódki dwie wypiłem ale kochać nie przestałem ... łeb przy fontannie zmoczony nie zbierając cicho tego co pozostało przytulał nadal twój oddech a krople lodem leciały spadając nie mągąc spaść jolka jolka pamiętasz jak całowałaś lato ze snów kiedy kolorowe jarmarki wołały tak mi źle nie obudzony choćby zaraz bo nic nie zrobiłaś a dziecko za ścianą śpi kiedy słońce nie mogło wstać plażą zakonnice zapierdalały że hej a ja szukam swoich twoich pokoleń jak własnego kąta bo gdzie są moi przyjaciele wojownicy z tamtych lat kiedy stara gwardia nie rdzewieje białą flagą wymościłem fabrykę małp marchewkowym polem posiałem te ballady a po to wszystko abyś dmuchawce latawce wiatr rozpuściła cohenem we włosach razem z moim mniej niż zero kiedy trzy zapałki kolejno rozpalone nocą zobaczyły całą twoją twarz i twoje usta gorące jeszcze
100 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie