Przejdź do treści

rzeka

O życiu
rwąca cieniem zgryzoty odbiła od brzegu falą odmienności samotny wernisaż nieznaną przenośnią miniaturek uczuć ukrytych w smaku wilgoci skrzętnie miodem i mlekiem głupia wystąpiła z koryt ulotności szukając zapachu kolorowych łąk w podróży doliną klątw droga donikąd terapią na przetrwanie
57 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Piszesz ciekawe wiersze i to w kluczowych momentach życia portalowego, że tak się wyrażę... ;) Szczególnie podoba mi się fraza: ,, (rzeka)wystąpiła z koryt ulotności/
szukając zapachu kolorowych łąk... Nie wiem, czy ostatni dwuwers jest stwierdzeniem, czy pytaniem, ale sądzę,że żadna droga nie jest donikąd... ;) A także ,że ,, droga donikąd nie mogłaby być terapią... Ale za to wiem, że ,, jeśli droga otwiera się przed nami- to trzeba nią iść... :) Pozdrawiam, Darku
firlo 14 lat temu
dziękuje Karioko :)))
w życiu ... nie wszystko jest logiczne ;)
mkc47 14 lat temu
tak,chyba że droga do przemyśleń,ciekawe metafory :)
karioka83 14 lat temu
Wiem... :) Popatrz na ,, algorytm wrażeń biedroneczki i mój koment do niego... :) ,, Są znaki na niebie i ziemi... Skoro jesteś matematykiem , to wiesz,że nawet ona bywa ,, nielogiczna ;) ( Przynajmniej teorie nieeuklidesowe...)
ogród 14 lat temu
Dzisiaj rano przychodziło mi na myśl to samo. Plus za wiersz i treść :)
takietam 14 lat temu
'droga donikąd terapią na przetrwanie' to smutne
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie