Przejdź do treści

się kręci

pojedynek pod placem zabaw nie został rozstrzygnięty on poobijane kolana i podrapany policzek ona włosy w nieładzie i łokieć zdarty do krwi kilka lat później poszli razem do kina on trochę jej jeszcze dokuczał ona nadal lubiła go przedrzeźniać potem nad rzeką połączyli brzegi pierwszy raz poczuli smak swoich ust w czasach świetności pełni wiary zapletli dłonie z myślą że to już na wieki teraz znów rozstrzygają on dumny jak paw z koszulą zapiętą na ostatni guzik ona robiąc karierę dosyć blisko poznała prezesa pod placem zabaw ich dzieci toczą swoje pojedynki
44 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie