Przejdź do treści

sosny

zakwitają igłami tam gdzie ptaki nie potrafią prywatny anioł stróż też nie umie napisał biały sonet na przemijanie i tyle co jego kiedy powstał wraz ze mną z odrobiny wolności zraniona dusza czerwone oczy wilka już nie patrzą ślepnąc nad granią w świecie ciszy niewiara miłość i zagadka stworzenia a ty panoszysz się słowami ale wiesz jak bardzo rosną igły mów i kłuj dalej przez kreskowane to najlepiej ci wychoidzi a tak by sie chciało z tobą słuchać jak rosną kumple mówili że w nocy głód panuje zaśpiew śmierci taki ale ja w to nie wierzę bo me serce o świcie jak poranek na kacu zmęczone woła bądź przy mnie bo nie wiem jak będzie a one każdą twoją szyszką we mnie dla ciebie
46 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

21 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie