Przejdź do treści

spoko

jestem zupełnie normalny chyba tylko pokłady mam sam nie wiem po kim taki wrażliwy romantyczny skórwiel niedzielne popołudnie nie zapowiadało przyjebałem się do oczka w rosole mówiąc o kasztanach za oknem ten kierat daje w kość nie działa na mnie tak jak powinien pełen domu w czterech pustych ścian wciąż pełno ciebie gdaczącej o pracy jak kura i zakupów z biedronki nienawidzę tego wreszcie deszcz wyjdę na rower pościgam wiatr namaluję w kałuży twój obraz z czasów kiedy jeszcze potrafiłaś w niej tańczyć dopiero teraz czuję że jestem zupełnie normalny
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

22 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie