Przejdź do treści

twarz kolejnej doby

Tęsknota
moja wiara w diamentowy świat roztargniona pieczętuje cierpienie sztucznie jak ostatnia kochanka pozbawiona ścieżek na dobry wieczór codziennie zapraszam siebie na kawę pociągając papierosa jak dzień dobry z dna butelki szukam przyszłych znaczeń muśnięciami warg po twoim zdjęciu północą obracasz się w pamięć rozświetlając mroki wariacjami piękna a ja szukając twojej wilgoci na zakrętach prześcieradła wystawiam rachunki za miłość
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie