Przejdź do treści

Twoje lśnienie... nadzieja

Miłosne
nad inną rzeką gdybyś była kobietą dzień w którym cie poznałem byłby tym najwspanialszym zapomniałem już jak smakujesz ale pamiętam dobrze ekstrakt twoich ust w ekstazie odciśnięty pocałunkiem który z niczym nie mógł się równać niebo śmiało się wraz z nami w każdym przypadku odmieniony kiedy przekwitają maki czerwona zwiewna sukienka przypomina miałaś na sobie wszystko i nic twoje oczy nadal zielone i widzę nas razem tam na polanie gdzie wstążka ku rzece jak idziemy trzymając się za dłonie oboje w tę samą stronę pamiętasz wziąłem cię na ręce dla ciebie umarłem życiem teraz listy bez odbioru straciłem kontrolę ale musisz to usłyszeć wciąż i nadal porażasz nigdy nie gaśnie
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie