Przejdź do treści

ty do mnie tak

Miłosne
mówisz że wzrastają sady kwitną owocem kiedy nie chcesz że źdźbła porosły kosą w chabry i maki ile czasu mogę wołać przywróć wreszcie błękit nieba a słońcu blask kiedy nie umiem powiedziałaś kocham albo źle zrozumiałem głupi w połacie równin zboża ścielę abyś mogła powiedz mi jeszcze raz bo nie wierzę w przeznaczenie odczułaś mnie wiążąc supły na drogowskazach teraz tylko przedwiośnie wskazuje piękno kiedy nic nie mówisz ciszą oszczędź proszę moja suwerenność poległa kiedy tonę w tobie jestem wołaniem by być
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Ech... Do mnie też ktoś tak mówi, tylko inaczej... ;)) Świat na opak wydaje się być odwrócony , gdy odchodzi miłość... Albo nam się wydaje,że odchodzi... Jakoś dziwnie bliskie jest dla mnie to Twoje pisanie...Najbardziej spodobało mi się w tym wierszu to ,, wiązanie supłów na drogowskazach... ;) Pozdrawiam, Darku.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie