Przejdź do treści

typlomata

z ogromnym dystansem do samego siebie podchodzę przez oryginalność języka wirtuozeria zblazowanych myśli pod zimowym kapeluszem asekuracyjnie na odwrocie ma przypiętą karteczkę z napisem wiersze bez sensu gdzieś po drodze licząc od słońca trzecia a na niej my to halucynacje pokryte szronem domek z kart otoczony żółknącym ogrodem szukając zagubionych skarbów których nikt nigdy nie zapodział mimowolne rekonstrukcje biegu wydarzeń są optymalne z punktu widzenia wykonywanych czynności kiedy swoboda manewru znalazła się między młotem a kowadłem żądałem od ciebie jak najwięcej tylko po to aby wynegocjować cokolwiek jednak okazało się że moją dyplomacją można jedynie wykonać czynność do której zazwyczaj używa się papieru toaletowego i znów z ogromnym dystansem do samego siebie podchodzę przez oryginalność języka
56 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
w:)
gizela1 13 lat temu
w:)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie