Przejdź do treści

Zdarza się

zdarza się niebo jak moja szminka różowe jesienią bóg jest wrzosowy niepokojącym fioletem zasnuwa niebo rozrzuca pióra wron na ziemię liście w nocy nie śpią słyszę jak łzy lecą na trawę zdarza się niebo jak lakier do paznokci różowe
73 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
hej mike-- ty też wymiatasz --buziaczki --spadam
tamara 14 lat temu
Posklejaj to jeszcze raz.
DARTANIAN 110 14 lat temu
Zgadzam się z Tamarą:-)
gizela1 14 lat temu
ani myślę nic sklejać-- słowa mają latać jak pióra w powietrzu i spadać gdzie chcą
karioka83 14 lat temu
Wiersz zdecydowanie bardzo obrazowy, ekspresyjny! Dokonujesz tego poprzez kolorystykę ( róż przechodzący w fiolet) oraz dynamikę czasowników ( zdarza się, jest, rozrzuca, nie śpią, słyszę, zdarza się) i przymiotników odczasownikowych ( niepokojący) Ale nie mogę pozbyć się wrażenia,że jest w tym wierszu pewna dwuznaczność, niedopowiedzenie... Ten pejzaż nie jest taki do końca naturalny, choć mówisz o niebie... Zastanawiające jest to porównanie do różu... szminki i lakieru do paznokci... Czegoś sztucznego przecież, kiczowatego w swej istocie...Naturalne są tu nie tyle kolory nieba ( ech, nasuwa się skojarzenie z patrzeniem na świat przez różowe okulary...) , ale to,że peelka ,, słyszy /jak łzy lecą /na trawę... Dający do myślenia utwór o zamkniętej znacząco budowie...
gizela1 14 lat temu
dziękuję karioka za czas poświęcony na mój wiersz i fajowy komentarzciekawa jestem następnych twoich wierszy pisz-- czekam
gizela1 14 lat temu
ach-- Zorro miłości ty moja
gizela1 14 lat temu
znów pióra?
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie