Przejdź do treści

Bez nogi

Od siebie
Bez ręki bez nogi degrengolada osiąga apogeum turystycznej masy pingwinów kołyszących się na wietrze w krytycznej formie wyrażonych szpitalnych mundurów karcących chorągiew rozdartą nożem ociekających krwią zdrajców nie z tej epoki renesansu dobra zwanego złem kipiących cherlawych i nagich mędrców kamiennych zastałych w kompletnej agonii naprutych winem abstraktu mowy nienawiści tej. Kapitułą orderu nagradza wytrwałych klasyków modernistycznego bełkotu w wierze oświecenia człowieka światłem obozu koncentracji duszącej rozum rewolucyjnych mas robotniczych budujących katedry nowego ładu znanego na Ziemi a niewielbionego i nieporządnego zwanym chaosem. Bóstwu chaosu na ręce pociętej siekierą tatuowanej swastyką ociekającej czerwienią ugiętej w majestacie monarchicznych figurantów wykrzywionej przez utytych jednowładców składam hołdy godne bluzgającej hordy sępów. Aż tyle tylko tyle i o tyle za dużo.
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie