Przejdź do treści

Gorycz

Miłosne
Rozdarty jak drzewo, przez piorun trafione, bezwładny jak piórko, na wiatr wyrzucone, bezradny, z opuszczonymi rękami biernie patrzę, że nic nie ma między nami. Smutek. Żal. Rozgoryczenie. Moi wierni towarzysze. Umiem już z nimi żyć. Już sercem nie krzyczę. Bo po co? Bo ufać nadziei, to jak powierzyć skarb w ręce złodziei. Prędzej, czy później odkrywasz, że głupstwem jest to, co właśnie przeżywasz. Sztuką życia jest dźwignąć się z upadku, Sztuką życia - nie szukać przypadku, lecz swoją siłą na skale budować. Chcę mieć więcej sił, by w końcu stratować uczucie, które ciągle tli się w głębi duszy... Uda się?... Ja muszę je zagłuszyć.
72 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

hazal 15 lat temu
To prawda,ze wiele trudnych sytuacji wydawalo sie tragedia,a nastepnie z uplywem czasu smialismy sie z tego,Nie zawsze diabel jest tak straszny,jak go maluja,pozdrawiam.
pogorach 15 lat temu
patataj, patataj, patataj. prrry, Częstochowa!
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie