Przejdź do treści

Muszę ochłonąć

Miłosne
Jes­teś jak­by nieobecny zu­pełnie ob­cy się wydajesz przyglądam ci się z boku tak byś nie widział Tak łat­wo zmieniasz nastrój jeszcze chwilę temu całowałeś do ut­ra­ty tchu zapamiętale... Gdy do­tykasz wiem... czuję ja­kie to ważne Pat­rzysz w oczy głęboko jak byś chciał w nich utonąć Masz głod­ne spoj­rze­nie Jes­teś pochłonięty od­kry­waniem ciągle na nowo te­go co już dob­rze znasz Później odchodzisz... nie ob­ra­casz się za siebie zos­ta­wiasz mnie taką zu­pełnie oszołomioną A jed­nak ciągle twoją
70 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
a to ...Bóg jakiś waćpanna..?..czyś już zemdlała ..od pocałunkóf..?
Helen 12 lat temu
ehhh..może nie odchodzić;)))) no no Adonis z niego...;)pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie