jest w pięknej bieli
niczym rajskie jabłuszko
jeszcze się zieleni
na nadzieję różą rozkwita
pod diamentem Nieba
wiatr w koronach drzew śpiewa
cukrówki nie jedną wierzbę otoczyły
choć włos swój zmienia i rzednie
też w biały dzień ma czerń
na uśmiech tęczę i kolorowe liście
liście suche jak zeschły las
co deszczu chce i potrzebuje
deszczu między średniowiecznością
a doczesnym czasem
kiedy to nie każdy
pod swoim ciężarem
ugina się ze słuchości
a na nie jedno spojrzenie rozwija
jedynie jak co roku glapy
swymi twardymi dziobami
pożywienia szukają czarną falą
jakby szukały świeżej mięty
od brzozy odstępując
kiedy ta koloru nie zmienia
i tak w milimetrach wędrując
z rana spacerkiem uśmiecha się
jak wijąca się rzeka wysycha
a kto wodę klarowną ma
na życie co niektórym przemija...?...
( jak głóg w swej sytości
głodu nie czuje
tylko brak jemu
do zabawy dzieci)
110 odsłon
swymi twardymi dziobami
pożywienia szukają czarną falą
jakby szukały świeżej mięty
od brzozy odstępując
kiedy ta koloru nie zmienia - to jest piękne :)
skupiłem się tylko w tej jednej jedynej, reszty nie ogarniam, nawet nie próbuję, bo bym chyba oszalał i:)