Opowiem ci bajeczkę...

raz Ksieżycowi spać sie nie chciało
właśnie w powrotną stronę ruszył
(z zachodu na wschód)

wolniutko wędrując
zobaczył uśmiech Słońca

spojrzeniem powłóczysytm
jakiś blady taki zerka

bardziej Słońce uśmiecha się
wzrok przyciąga ustami kusząc

pięknie jest w dzień
śpiew ptaków cudowny
uśmiech ludzi radosny

w bajecznym świecie
perliste złoto mieni się

kolorowo oczy się otwierają
do Zenitu Słońce zbiża się
też i Księżyc w uśmiechu

oboje witają się w wdzięku
barwnych emocji

Księżyc na wschód wędruje
Słońce na zachód

napewno kiedyś znów spotkają się


2009-11-24,
2 1
6 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
pierwsza linijka się, dalej spojrzeniem powłóczystym, Słońce zbliża się wyeliminuj proste błędy bo co prawda mnie osobiście nie rażą ale nie wiem jak z innymi szczególnie, że lubię Twoje wiersze
6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie