Przejdź do treści

...wierzyć nie musisz...

• Miłosne
kiedy w górach zima ja od jesieni do wiosny pojechałam gdzie cisza jej rozśpiewana czar rozkwitu wnosi nagość diamentami stroi nie tak w drzewach dużych jak małych jeszcze dzikich owocny pąk nadziei niesie nie tylko na spojrzenie a na upicie się uśmiechem też jak w szaleństwie koloryzuje się teraźniejszość w pantofelkach nie zmarzłam kiedy od wiosny wyjeżdżałam zieleń miałam i ciut bieli nawet co oczy radowała to ozimina ciepła jak Słońce i pola szare niczym szary piasek jak też czarne jak czarnoziem przed sylwestrem dzień orany i zieleń na nadzieję i biel niewinną biel niczym gra a to szachy czy warcaby w centrum w jej ramiona trafiłam w jej ciepłe ramiona albo mojej wewnętrznej miłości mrozu ja nie czuję jedynie na chwilę się pokazanie by spojrzenie szaleństwem upić uśmiechem się radować i krokiem radosnym z Rokiem Nowym dalej po szczęście wędrować zwłaszcza że Nowy Rok barwy ukazał na miłość,szczęście i do życia zdrowe podejście w najlepszym szaleństwie... ...ale ponadczasowość wielką przestrzenią jest jak też ma świeży oddech lepszy niż wroga przyjaźń zwłaszcza gdzie miłość wszystko zabieli jak też uśmiech jak Słońce da rozkwit- cudowny rozkwit na miłość i szczęście
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 9 lat temu
i pola szare niczym szary piasek
jak też czarne jak czarnoziem
przed sylwestrem dzień orany
i zieleń na nadzieję i biel
niewinną biel niczym gra
-
... to sedno wiersza,
wiersza...
którym jestem skołowany, jak obrazami Nikifora.

bójcie się~!
;poety! :))
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie