Przejdź do treści

A Fredro wciąż zadumany, czyli genius loci

Egzystencjalne
i znów tu jestem* naprzeciwko wrocławskiego ratusza renesansowo-gotyckie okno przykuwa uwagę astronomiczny zegar odmierza zapomniany czas patrząc w prawo widzę nieustanny przepływ ludzi szkolnych wycieczek pełnych ziewających uczniów znudzonych turystów silących się na dowcip przewodników ożywionych Niemców gdy odchodzą pozostaje tylko zamyślony Aleksander Fredro rozpostarty w fotelu na cokole wpatrzony w to, co ja - najpiękniej odrestaurowaną kamieniczkę z alternatywnego świata *** * dokładnie w tym miejscu 16 V 2011 napisałam inny wiersz ,,czas przeszły wiecznie żywy" http://www.granice.pl/wiersze.php?id=51&id2=51748&autor=kasandra83
89 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 11 lat temu
My odejdziemy a Fredro zostanie, ciepły obraz wrocławskiego popołudnia :) ładny wiersz z fajnym klimatem. Pozdrawiam:):):)
ogród 11 lat temu
Najbliższy sercu Wrocław, ulice, kamieniczki, klimat. Jakże pięknie to wszystko opisałaś Karioko. Duży, duży plus
karioka83 11 lat temu
Dzięki, kochani za poczytanie i komenty :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie