Przejdź do treści

deja vu

Miłosne
o pustym pokoju hotelowym z pająkiem na ścianie za jedynego kamrata już było nic nie poradzę znowu widzę z okna samotnie kołyszącą się ławkę ośnieżone huśtawki także samotne kłująca w oczy biel aż po horyzont wilgoć - zimna wilgoć nie ta gorąca z wnętrza naszych ciał gdy kochaliśmy się tu ostatnio a przecież jesteś pamiętasz? na dworze było minus dwadzieścia pięć stopni a my otwieraliśmy okna zmniejszaliśmy ogrzewanie dziś kaloryfery letnie kawa z termosu wystygła mdła utraciła swoje znaczenie dzieci pobiegły bawić się gdzie indziej jedyne ciepło płynie z szemrzącego nurtu głosów kochanków za ścianą i cichej muzyki z nie naszego już radia a przecież jestem
57 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 14 lat temu
ja tam Cię widzę :)
JKZ007 14 lat temu
a przecież trwam:)
Sebastian Dema 14 lat temu
gustownie dobrany tytuł,pozdrawiam
ibis49 14 lat temu
A jednak przyleciał ptak przysiadł na ławce i wypełnił pustkę:) Serdecznie pozdrawiam:):)
karioka83 14 lat temu
Dziękuję, Maćku :) Pozdrawiam również!
karioka83 14 lat temu
Janino- przeżyłam to naprawdę... Dziękuję :)
karioka83 14 lat temu
Może i przysiadł, ibis... Ale na jak długo? ;)
takietam 14 lat temu
ciepłe deja vu
karioka83 14 lat temu
Bardzo mnie cieszą Twoje słowa,Ananke :) Dziękuję!
karioka83 14 lat temu
Takietam... Nie wiem, czy takie ciepłe... ;) Jednak ,, letnie to nie to samo, co ,, ciepłe ;))
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie