Przejdź do treści

jak chleb powszedni jesteś mi poezjo

z tobą zaczynam codzienną wędrówkę z tobą dzień kończę nierzadko nad ranem czasem bochenkiem świeżym pachnącym cieplutkim jeszcze że chcę zanurzyć się w niego cała innym zaś razem czerstwym razowcem najzdrowszym choć twardym jesteś mi wtedy mocnym oparciem jak stół dla rąk podtrzymujących strudzoną głowę bywasz mi solą sypaną na rany piekącą lecz życiodajną uwodzisz odświętnie grą słów jak wytrawny kochanek przy lampce chardonnay rozgrzewasz mocą i światłem rozlanym do kieliszków gdy za wygodnie budzisz mnie nagłym poruszeniem jak słodkie kopnięcia dziecka pod sercem jak psiak się łasisz skory do zabawy odbiegasz na chwilę aby powrócić z patykiem w zębach niczym zaczarowaną różdżką jak chleb powszedni jesteś mi poezjo
60 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 14 lat temu
Piękne Karioko - masz rację, taka właśnie jest :)
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
cudownie piękny i zachwycająco śliczny jak marzenie, Marzeno - pozdrawiam serdecznie! PS. chyba mnie unikasz, lub jesteś bardzo zaabsorbowana by zadzwonić na skype?
karioka83 14 lat temu
Dzięki, Andrzeju :) Wiktorze, nie unikam Cię ;) Chyba się po prostu mijamy... ;)) Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników i dziękuję za oceny. :)
karioka83 14 lat temu
Otóż to... Elu! :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie