Przejdź do treści

Orfeuszu

Miłosne
twoja miłość silniejsza była od śmierci szukając zagubionego raju nie bałeś się wtargnąć do hadesu by wyrwać stamtąd ukochaną szczerością serca wprawiłeś w oniemienie groźnego Cerbera wzruszyłeś kamienie i rzekę Styks czystością uczucia podbiłeś nawet Erynie anielskim głosem pełnym niekłamanej tęsknoty zwyciężyłeś rywala Eurydyka mogła znowu być twoja ale zwątpiłeś w swoją i jej miłość ziarno nieufności przyniosło ci klęskę tak trudno było ci uwierzyć że zechce za tobą podążać aby powrócić do świata żywych czy zwątpiłeś w jej wierność pokonałeś się sam twój największy wróg zabrał piekło ze sobą
59 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 14 lat temu
Ja tam już żadnej kobiecie nie uwierzę, najwyżej tak - ociupinę:):):), ale co prawda, to prawda człowiek sam sobie jest często największym wrogiem.
karioka83 14 lat temu
Kto nie wierzy innym - najczęściej nie dowierza samemu sobie, Andrzeju... Orfeusz przegrał, bo stracił wiarę... Otello też... :(
karioka83 14 lat temu
Tereso, dziękuję za piękny komentarz :) Pozdrawiam!
karioka83 14 lat temu
Ale Ci się ładnie ,, rymło, Biedroneczko.... ;))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie