Przejdź do treści

spotkania jak ptaki w przelocie

ze specjalną dedykacją dla osób, które odnajdą się w tym wierszu- dziękuję Wam, kochani :) przychodzę tu po wiersze jak przychodzi się do mamy na niedzielny obiad zanim stanę przed kutą w żelazne kwiaty bramą głaszczę wygrzewającego się w słońcu kota witam z psem sąsiadów obserwującym z okna wysokiego parteru podwórkowe życie zrywam parę owoców z dziko rosnącej przydomowej śliwy i wstępuję przez parkową bramę niczym do zaczarowanego ogrodu cienista aleja drzew przyciąga gościnnie zapraszając do spaceru ławka ukryta wśród gałęzi płaczącej wierzby każe przystanąć w codziennym pędzie zapatrzeć się w głąb siebie by odkryć piękno świata drugiego człowieka każdy krok wzdłuż meandrującej rzeki przywołuje inne krajobrazy znaczy szlak napotkanych w życiu ludzi tuż przed zakrętem widać prześwit w porośniętym gęsto szuwarami brzegu tu staje przede mną człowiek- szaman wyczarowuje dla mnie krainę dzieciństwa zaklętą w księgach i ulubionych zapachach sosnowego zagajnika świeżego powiewu ziół i kwiatów znika za zakrętem jeszcze szybciej niż się pojawił w miejscu gdzie park się obniża a rzeka potężna po ostatnich ulewach spada gwałtownie zderzając się z tamą spotykam tajemniczego wędrowca zapatrzonego w jej szybki nurt zastanawia się czy nie skoczyć w kipiącą topiel przekazuje mi niepotrzebne już lekko wilgotne skrzydła niosą mnie one aż do jasnej otwartej polany stąd ścieżki prowadzą na cztery strony w środku świata widzę zagadkową postać zmierzającą na południe ale wpatrzoną w zachód słońca ciepło jego słów zmieszane z samotnością zachodzącego dnia zostawia niezatarty ślad na dnie mojego serca znacznie głębszy niż pielgrzymi ślad stopy na piasku oddaję mu swoją parę sandałów gdy stoję ponownie przed kutą w kwiaty bramą i chcę opuścić krainę piękna wstrzymuje mnie przelatujący ptak dostrzegam dojrzałego mężczyznę przywróconego życiu sercem młodej kobiety zapatrzonego w ziemski raj smakującego każdą chwilę życia cudem zyskanego otwiera przede mną furtkę i mówi to nie koniec wędrówki to dopiero początek
52 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 14 lat temu
Całe życie szukamy swojego miejsca, jedni go znajdują, drudzy nie a już na pewno nie każdy ma szczęście odkryć swoją zaczarowaną krainę:) Serdecznie pozdrawiam:):)
karioka83 14 lat temu
Taranisie, bardzo się cieszę z Twoich słów, bo oznaczają one,że moje magiczne miejsce we Wrocławiu- Park Wschodni, który jest miejscem akcji wiersza- został zuniwersalizowany! Urósł do rangi symbolicznego Edenu :)) Dodam,że osoby, które przedstawiam w wierszu to autentyczne postaci! :) Pozdrawiam serdecznie :)
karioka83 14 lat temu
Zaczarowana kraina, Andrzeju jest tak blisko nas- na wyciągnięcie ręki, a jednocześnie na drugim krańcu... Jak godzina pierwsza obok dwunastej... ;) Serdecznie pozdrawiam :))
karioka83 14 lat temu
Dziękuję, orle biały :))
karioka83 14 lat temu
Byle nie na jednym miejscu, Fobjo ;))
Beatrice 14 lat temu
trzeba przyznać, piękna historia... :-)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie