Przejdź do treści

ja, być

O szczęściu
każde przełknięcie śliny jest jak picie kwasu, czuje jak powoli w y ż e r a mnie od środka (chciałbym okraść czyjeś odbicie w lustrze.) znowu, kurwa, ponownie: m e r d a m się, m i e s z a m bezpowrotnie, maczam palce w marzeniach by zaraz po tym patrzeć jak spływają do rynsztoku. to takie smutne, bo: dławię się, s o b ą.
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie