Przejdź do treści

kolejna żałosna modlitwa

przy drewnianej obręczy mojego łóżka niewypowiedziane słowa pragnę wyszeptać lecz nicią goryczy związane me usta na których ta modlitwa żałosna, smutna poranione słowo „proszę” wydobywam z gęby o Stwórco nieba i bzów stwórz we mnie okropna zdolność do braku snów nie chce już myśleć pozwól mi Panie być bezmyślnym bezmózgiem tak długo aż umrę
106 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie