Przejdź do treści

Pięścią w stół

Wiosną budziłem się wcześnie. Trzecia, czwarta. Witał mnie przedświt - i wschód słońca. Teraz - a mamy wrzesień - przebudziłem się o czwartej : ciemno choć oko wykol. - Co się dzieje ?! - wrzasnąłem. - Kto ukradł świt ?! I z całej siły walnąłem pięścią w stół. Nastraszył się złodziej. Oddał swój łup - o szóstej rano
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie