Jerzy Popiełuszko.

A gdy za wiarę trzeba lec,

Ojczyżnie oddać drogiej,

Kładzie najdroższą z życia rzecz,

W objęcia śmierci srogiej.



Na ołtarz rzuca młody los,

Z odkrytym staje czołem.

Z miłością przyjął wrogi cios,

Dla katów jest aniołem.



W stosie zapalił wieczny czas,

Ten płonął będzie wiecznie.

Puki ostatni wrogi raz,

Ustąpić z drogi zechce.



Kapłan męczeńską drogą szedł,

A ciężki krzyż przygniatał.

A Dobry Bóg na pewno chciał,

Nie do skończenia świata.



I nim zbrodniarze ześlą noc,

Zamknęli mu powieki.

Bolesnych doznań zaznał moc,

Wrzucono go do rzeki.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

67 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie