Produkt.

Narobiono profesorów,

Magisterków i doktorów.

Dziś po latach widać w rządzie,

Jaki ciężar na wielbłądzie.



Wygadany ,elokwentny,

Elegancki,prominentny.

Jak na pokaz z stada wzięty,

Wypasiony i nadęty.



Śmieci we łbie-władza w rękach,

Pływa sobie więc rybeńka.

Na głębinę ,na płyciznę,

Pewnie jakoś się wyślizgnę.



To miernoty zakłamane,

Jak Poniński zaprzedane.

Wiedzą wszyscy i nie wiedzą,

Ale milczą,cicho siedzą.



Afer nie dokończono ,

A kolejnej już początek.

Komuny nie rozliczono,

Dla zbrodniarzy jest wyjątek.



Żyją" biedni"jak potrafią

Kiedyś im podetną skrzydła.

Są nie rządem-a już mafią,

Konfidenci i mamidła.



Józef Bieniecki
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie