Son.-Jutrznia

Na horyzoncie cuda dnia,

Zdejmują cień opończy,

Marzenia z świtem łączy.

Słońca promieniem gra.



Na szarych polach mgielne tła,

Przegania wietrzyk rączy,

Widziadła nocy kończy.

W przesieki nocne gna.



Nadziei spływa jutrzni włos.

I chłodem ranka kąsa,

Siwe od szronu ostu wąsa.



Trąca ostrożny kos .

Wśród mgielnych panien pląsa.

Ptasząt zbudzony głos.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

54 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie