Spojrzenie.

Łąko poezją ukwiecona,

Nad tobą welon ,krąg motyli.

Słońca promieniem ozłocona,

Brzezin koroną głowy chylisz.



Błękitną wodą toń żródełka,

Środek przecina wąż,ruczaju.

W takt uderzając wahadełka,

W poszumie zgraną nad nią gaju.



A wiatr,skądś wierchem drzew przeskoczył,

Na trawach łodyg wodzi smyczkiem.

Pewnie dyrygent możność zoczył,

W potoczku igra słońc promyczkiem.



Z chórem koników solo zagra.

Raz poloneza,to oberka.

Czasem zaskrzeczy drzewa skarga.

Czasem żałości tli rozterka.



Miga słoneczko złotym liściem,

I tęczą kwiatów gra przemiennie.

Jałowiec strzela w niebo kiściem,

Pięknem się kłania świat niezmiennie.



Niebo odkrywa głębi łono.

Baldach turkusem nań zawisnął,

I tarczą słońca rozognioną,

Krwawym potokiem w ziemię cisnął.



Józef Bieniecki
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online · Zaimek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie