W mojej Ojczyżnie.

W mojej Ojczyżnie zabrakło słowa,

Pustka i głód.

A to co mówią ,to pustomowa,

Daremny trud.



Chociaż nadzieja wstała pogodna,

Dziś mżonką -snem.

Narodem rządzi myśli wyrodna,

Deszczowym dniem.



Po rozhukany kres oceanu,

Łupina mknie,

W świecie utopii,kłamstwa,tyranów,

Jak w chorym śnie.



Nie trud daremny,lecz trudów siła,

Wiara i chęć.

W wyborach własnych się poniżyła,

Nie chcieli mieć.



Gdy chorą władzę chory zastąpi,

Bratanek -syn.

W przyszłość należy jedynie wątpić,

Giń Polsko,giń!



A z chorej matki i chore dzieci,

Rodzinny grób.

Póki Duch Światła nas nie oświeci,

Na dziś to trup.



Józef Bieniecki
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie