Przejdź do treści

„Czerwona zdrada kobiety”

O życiu
Kobieta jest jak aksamit wspaniały Poezją jest swoją usłany. Zakrywa ciało ponętne Wiarą i miłością zamknięte. Swój urok wdzięcznie pokazuje ciało poezją snuje. Paznokcie czerwone wbija w lód kolcami przykrywa swój bund. Łzami usyła róże czerwone takie małe i osamotnione. Kobieta jest jak Bóg najpotężniejszy mężczyzny wróg. Czasem pustka opuszcza cień zamknięty w powietrzy tlen. Dusi ciało zakrwawione Zdradą i bólem zniekształcone. Mężczyzna odchodzi w daleki czas pozostawiając po sobie wrzask. Płacz pusty i bezlitosny Człowiek zazdrosny Łza rozkwita w płatkach róż Ból rozprowadza się jak kurz Usta czerwone prowokują dalej Kolejnych przyciągają wspaniale Lecz każdy jest taki sam Mężczyzna jest jak krzak Suchy i bezuczuciowy Jak liść kolorowy Zapomina o sercu czułym jest jak pies bury Lecz kobieta jest ponętna Rozkwita sercem całym Ubrana w płaszcz biały Bielizna aksamitna, przejrzysta jak winogrona kiścia A ty jak pies posłuszny Na smyczy przywiązany do łóżka Robisz to co chce Jak dziewczyna pusta Bawię się tobą jak snem A później wszystko znika jak cień\ Bo noc staje się dniem A ty zabawą jesteś co dzień Lecz po dłuższym czasie gubię się Opuszczam ciało swe czyste Czarną szatą przejrzyste Gubię sens życia mój czysty Zamieniam go w ból zacisły Miłość we mnie umiera liść upada jak czas zapomnienia Staje się taka jak on Wstyd mówić! Mam taki ton! List piszę w półmroku Jestem gotowa do skoku i uciekam do mroku Zostanie tylko wspomnienie Jakie miałam czyste brzmienie A przy nim się tak zepsułam i teraz się tułam Moja dusza się buja Obok mnie jest czarna dziura I wystrzeliła duża kula Przeszyła ciało me blade I wszystko stało się krwawe Nie mam w sobie winy Za moje marne czyny Lecz Bóg wybaczy mi wszystko Tak ostatnim swoim tchnieniem Przepraszam, Dziękuję i tak już na nic nie zasługuję Aniołowie będą prowadzic mnie Pokazywać czyny złe Lecz po chwili osamotnienia Wiem co zrobiłam źle Żałuję , Przepraszam , Dziękuje Miłość Wam daruję Radość z każdej chwili Moja łza jak brylant jest już czysta Zaczynam od nowa Bez bólu i łez Siłą siebie jeszcze raz Przepraszam.
48 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
uszy puchną
M
madziia 14 lat temu
Wiersz jest cięzki ale potrzeba dojrzałości do jego czytania...
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie