Przejdź do treści

miasto zwane niebem.

Świat
w pewnym mieście, mało znanym bardzo pięknym, niebem zwanym; nad jeziorem, gdzie rosną białe róże ostatnimi czasy wielkie bywały burze. burze emocjonalne, jeden, wielki huragan kłótni. wszyscy ostatnio wychodzą stamtąd smutni. niespodziewane stało się to, że dzieję się tam samo zło. ludzie temu zawinili! oni huragan utworzyli! w miejsce piękne, pary przychodzą się kłócić. wiedzą, po co tam są, nie chcą się łudzić. cała zła aura miejsca tego rozprzestrzeniła się, nie wiedząc dlaczego. zmieniając umysły wszystkim osobom, by niszczyli się wzajemnie, między sobą nagle w tym mieście, nad jeziorem już nikt nie jest dla innych wzorem. mimo, iż piękno miasta nie straciło uroku, od tego czasu my dodajemy mu mroku. my... jakie to obce słowo... słysząc je, kiwam głową. chce zaprzeczyć wspomnieniu, które nie służyło spełnieniu zza okien dobiegał słowiczy śpiew, ale teraz i na ulicy unosi się gniew. w mojej głowie nastał lęk. to właśnie nasz świat pękł. upadł, roztrzaskał, huragan pocisków brud, nieład, kłamstwo, gra spisków miłość, empatia... gdzie się podziały? nie czas na to, ruszyły nasze oddziały kiedy ujrzałam to prawdziwe oblicze nastały łzy, których nigdy nie zliczę. wszystkie maszyny śmiertelnie zahukały wszystkie kobiety za partnerami płakały. a, że przeciwieństwa się przyciągają to zapewne wszyscy się domyślają, z nieba, piekło się stało. na opisanie, słów jest za mało.
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie