Przejdź do treści

Łapacz wiatru

O sobie
śnią uliczne latarnie zgaszone myślą mglistą idę w półmrok strudzony własną apokalipsą mym kruchym objawieniem sklejonej z tłem tęsknoty z dróg - jakże rozstajnych spóźnione powroty z myśli karkołomnych w ślepym owczym pędzie zadaje morze pytań wyśnionej legendzie życia słonej frazie porywom serca dumie różnicy zniechęcenia oraz natchnienia sumie falom zimna gorąca poważnych myśli cieniom pośpiesznej analizie myślokształtnym deseniom jestem swoim zwierciadłem głaszczę góry oddechem może nisko upadłem spłoszony śmiechem – grzechem chwytam się brzytwy i wiatru łapię oddechy i łączę gdy zacznę żyć będzie wszystko czy będzie trwać kiedy skończę
82 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie