Przejdź do treści

* * * *

Od siebie
I z hukiem spadł na ziemię Był wysoko na górze Nieznany nam ten świat Podziwiali go Czasem palcami wytykali Upadku podli mu życzyli Kamieniami rzucali Lecz trwał… Wtem wiatr się zerwał i kasztan pac! Swój byt na drzewie przerwał Poturlał się po bruku Aż tu nagle malec psotny w kieszeń swą go schował I los kasztanowego ludzika mu zgotował Przestroga taka drodzy moi Choć jesteś tym co upadku się nie boi Wiec, że będąc kimś, wysoko na szczycie Kapryśny los jak wiatr- zmienić może Twoje życie
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 15 lat temu
bardzo miły i ze znaną nam skądinąd puentą :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie