Przejdź do treści

roboczy

Od siebie
zabij mnie z miości, wbij mi nóz nicości w serce, noz ktory czuje kazdego dnia, w zebrach mojego istnienia, nabij mnie na widly nadziei, i nos mnie jak trofeum swojej próznosci, a ja bede krzyczal piesn milosci, z radości umierania, bo koanc z milosci to dar, jaki Bóg dał na, nie do zabawy, nie do próżnej swawoli, a do poważnej rozprawy, bo kochac to jak życiem dzielić, jak dusza krwawicv kazdym spojrzeniem, to jak umierac w oczach drugfiej osoby, dzien za dzniem, i obym tak skonal,.
98 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 1 rok temu
z miłości się nie zabija jedynie odczłowieka odchodzi
kto zabija drugiego człowieka jest mordercą
inaczej ma się sprawa własnej obrony w:)
M
mihoo 1 rok temu
Chyba czegoś nie zrozumiałaś.. pozdr.
5 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie