Przejdź do treści

Miłość i Śmierć

Egzystencjalne
Miłość i Śmierć, jakie piękne obie, Kroczą dumnie wypinając pierś. Niosą na rękach moje serce w trumnie, A ich kolory: purpura i czerń. Tłum ludzi dokoła, Obce twarze, Kieliszków słychać brzęk. Korowód aż po horyzont Recytuje wiersz. Stanęły nad grobem. Oprócz nich nikt nie uronił łzy. Jak dwie kochanki, bo miałem je obie. I Miłość i Śmierć. W tłumie rozmowa. Kobiecy szyderczy słychać śmiech. Ktoś pyta jej: - Kim był? Znała go pani? - Tak. Poetą był, kochał mnie. - Co się z nim stało? - Ha, ha. Skonał z Miłości i zabrała go Śmierć.
95 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mixwell 15 lat temu
Nie czytywałem Villona:)
Lady Ann 15 lat temu
Miłość i śmierć, oba te stany są beznadziejne.
Avrilianna 15 lat temu
Podoba mi się. I mała poprawka ostatnim słowie Śmierć z dużej litery:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie