Przejdź do treści

stałość i niezmienność.

O sobie
szklany wieczór, na powiekach zmęczone znaki zapytania i kolory, by oszukać szare spojrzenia miasta. a pod powiekami pusto. nie ma łez, już za daleko odpłynęły wisły nurtem. ramion żadnych nadal nie ma. ramion, w które się wtulę.
86 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie