Przejdź do treści

bez końca

Miłosne
motałeś mnie jednym spojrzeniem, krótkim słowem... żeby znowu poczuć Twoje dłonie, żeby móc sie zagłębić w Tobie długo czekałam... Wiele przeszlismy osobno, radości i smutku. Uciekło nam mnóstwo czasu, choć pozornie to byliśmy szczęśliwi, tocząc osobny los, teraz znowu wróciło na nowo poczułam ogień mamy do siebie słabość,zakazane pożądanie, które nigdy nie powinno wybuchnąć, a jednak się stało... jak długo to potrwa?jesteśmy dopasowani jak nikt inny, a jednocześnie różni, za dużo przeszkód na drodze, za silny w nas ogień żeby go zgasić, niepewność przed kolejnym spotkaniem. To mnie niszczy, wyczerpuje moją duszę. Pragnę tylko Ciebie. Jednak to niebezpieczna gra.
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie