Przejdź do treści

By nigdy nie zginęło

O życiu
Stres jak koniec Nie nadchodzi A odpowiem Ciebie gonić nie chcę Może w podzięce Lecz wolę nie wiedzieć, że ze mną Ci gorzej Lecz lepiej Bez słów okazanych Bezbarwnych Besztanych Chciałem coś przekazać Lecz z życiem bez sztamy Bez szramy Się damy wyniszczyć Bez bólu Bez śmiechu to myśmy Zabili Znów w sobie Przebłyski I w ciemni Wywołujemy
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie