Przejdź do treści

Miłość w łachmanach...

Miłosne
co wieczór woła cię moja tęsknota za nią wloką się cicho szeptane modlitwy na końcu idzie miłość w łachmanach codzienności potyka się o kamienie żalu i wyje z bólu samotność zaciera puste ręce a noc śmiejąc się kradnie chwile szczęścia nawet sny dziwią się takiej bezczelności
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
dobry wiersz dobry
J
Jarek69 14 lat temu
gęsia skóra wszędzie :)
artpla 14 lat temu
cóż
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie